*włącz*
Hej!
Dziś nic ciekawego się u mnie nie wydarzyło, poza tym, że babcia była u nas na obiad (jak co niedzielę). Generalnie prawie cały dzień spędziłam w piżamie, ponieważ nie chciało mi się przebierać i tym o to sposobem. I jeszcze ta okropna pogoda! Nie wiem jak u was, ale u mnie praktycznie przez cały czas pada deszcz i wieje straszny wiatr.
A! Bym zapomniała, znowu pokłóciłam się znów z mamą. Jak zwykle idzie o to samo, albo ja chcę zgłośnić telewizor i ona mi ścisza lub jeśli chodzi o tolerancję wobec homoseksualistów. Zawsze mamy odmienne zdanie w tym temacie. Ale no cóż ona jest uparta (tak jak ja) i nie sądzę, żeby zmieniła swoje zdanie.
Co mnie jeszcze denerwuje w mojej rodzinie?
Lub raczej jaka osoba. Mowa tu o mojej babci. Najbardziej denerwuje, że zawsze wtyka nos w nie swoje sprawy. I jeszcze bez przerwy nas obgaduje (tylko moją rodzinę!), a sami wiecie jakie potrafi to być denerwujące gdy ktoś bliski wyciąga wasze 'brudy'. Nie pozwala mi nigdzie wyjść (nawet do sklepu 10 m dalej) i ostatnim razem gdy to zrobiła to już nie wytrzymałam i zaczęłam wypowiadać wszystkie swoje żale co do niej. W pewnym sensie wiem, że to było niegrzeczne z mojej strony.
Ale wiecie co? Wcale tego nie żałuję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz